Czy jeżeli ludożerca je nożem i widelcem – to postęp?Stanisław Jerzy Lec

Dzisiaj blog to o wiele więcej niż tylko strona internetowa oparta na prostym mniej lub bardziej złożonym silniku umożliwiającym proste dodawanie kolejnych wpisów i komentarzy do nich. Obecnie do tej podstawy dochodzi coraz więcej technologii wspomagających. Część wynaleziono specjalnie z myślą o blogach, inne mają zastosowania bardziej ogólne. Żeby nie być gołosłownym: do pierwszej kategorii można zaliczyć choćby TrackBack, do drugiej – RSS. Co je łączy? To, że w polskiej blogosferze są, mówiąc delikatnie, mało rozpowszechnione.

O ile TrackBack nie jest, z tego co mi wiadomo, obsługiwany przez żaden z polskich serwisów zajmujących się hostingiem blogów, o tyle RSS jest raczej powszechny (mają go blog.pl, jogger i eBlog). Tym bardziej dziwna wydaje mi się jego nieznajomość wśród ogromnych rzesz polskich bloggerów i internautów w ogóle.

Czym więc jest i jak działa ta tajemnicza technologia? RSS, najprościej rzecz ujmując, umożliwia internaucie sprawdzenie czy coś (a jeśli tak, to co) zmieniło się na danej stronie internetowej bez potrzeby jej odwiedzania. Większość nowoczesnych przeglądarek ma wbudowaną obsługę RSS, istnieje też wiele niezależnych . Jest to technologia prosta w użyciu, choć sam sposób użycia różni się w zależności od używanego oprogramowania, więc nie będę zagłębiał się w szczegóły. Jeśli nie wiecie jak korzystać RSS, system pomocy przeglądarki oraz Google powinny pomóc.

Zostawiam was z tą „nowinką”. Będziecie teraz mogli śledzić pojawianie się nowych mamutów bez potrzeby wychodzenia z własnej przytulnej jaskini. Prawda, że fajne? A w następnym odcinku zajmiemy się wynalezieniem koła. Ugh!