There is no sin except stupidity.Oscar Wilde

Było o amerykańskich sądach wojskowych. Dzisiaj znowu o wojsku, tym razem Polskim. Widziałem wczoraj w TVN24 krótki reportaż, w którym to pokazywano żołnierzy z odmrożeniami i częściową martwicą stóp. Żołnierzy było pięciu. Latali po poligonie w parudziesięciostopniowym mrozie w starych butach (ponoć dziurawych) i sobie palce u nóg poodmrażali.

Szanowna pani redaktor, której imienia na szczęście dla niej nie pamiętam, pozwoliła sobie na jakże oświecony komentarz postaci następującej (cytat z pamięci): „(…) organizowanie ćwiczeń w momencie, gdy lekarze zakazywali wychodzenia z domu to głupota.”

Jak to dobrze, że nie mamy jeszcze telewizji interaktywnej. Gdyby dane mi było wejść w interakcję z tą panią, to raczej niewiele by z niej zostało (pal licho gentelmeństwo, honor i te inne).

Bo komu ci lekarze zakazywali wychodzenia? Moherowym beretom byćmoże, ale zielonym, błękitnym czy jakimkolwiek innym? Ech… Wnioskuję z tego, że jeśli ktoś nas kiedyś zaatakuje zimą, to leżymy. Żołnierze będą siedzieć w koszarach, bo im zimno. A wtedy nawet nasze nowe F-16 nie pomogą.

Wszyscy zginiemy.