Dzisiejszy odcinek Tor Bloga dedykuję wszystkim polskim stacjom telewizyjnym, wydawcom kolorowych pism dla pań, przemysłowi filmowemu oraz Jego Świątobliwości Benedyktowi XVI, który co środę dziękuje Polakom za swego poprzednika. Aha… I całym rzeszom moich kochanych rodaków.

Może byście tak wreszcie łaskawie przestali się oglądać za siebie i zaczęli iść naprzód, co? Jeśli ten człowiek był dla całego świata takim wzorem, to czemu u licha wszyscy poprzestają na wspominaniu, zamiast po prostu żyć według jego nauk? Za trudne czy jak?

Cała sytuacja przypomina trochę scenę z filmu Fight Club (Podziemny Krąg), kiedy to grupa uczestników projektu Mayhem stoi nad zmarłym kolegą i powtarza bezmyślnie „His name is Robert Paulson. His name is Robert Paulson.”

Sponsorem dzisiejszego odcinka jest wydawca komiksu The Incredible Popeman (kimkolwiek by nie był).