tor blog

    Twój nowy blog
    1. Polski zaścianek
    2. ODP
    3. Epoka bloga łupanego
    4. Skumać blogi
    5. Blog multiplayer
    1. Płacić
    2. Zielone Miasta?
    3. Na początku było słowo
    4. Antifa
    5. Dobre wiadomości
    6. Pączki
    7. Biedni ludzie
    8. Rzeczpospolita Kaczogrodzka
    9. Ptaki 2
    10. Demokwacja
    11. Pi(a)Skownica
    12. Wszyscy zginiemy
    13. Kwestia biustu
    14. Rywin, Gilowska i stary fotel
    15. 00-milion-trzysta-czternaście
    16. Arytmetyka polityczna
    17. Komando Eskimos
    1. Zrozumieć
    2. Poprosić
    3. Czytać
    4. Odpowiedzieć
    5. Wielkie skoki ludzkości
    6. Sezon ogórkowy
    7. Orzeł w koronie
    8. Pozwij mnie po polsku
    9. Język zombie
    10. Christmas.exe
    11. Co by tu jeszcze…?
    12. Yo, God dude!
    13. Kwietniowe zniesmaczenie

    Mimo, iż jestem entuzjastą ruchu wolnej treści, na Tor Blog składają się elementy, których nie mogę bądź nie chcę objąć jakąkolwiek wolną licencją. Dlatego też Tor Blog jako całość nie został i nie zostanie udostępniony na zasadach wolnej licencji. Zamiast tego uwolnione zostały pewne jego części. Poniżej znajdują się szczegółowe informacje dotyczące tego co jest, a co nie jest wolną treścią.

    Objęte wolną liencją

    Teksty artykułów zamieszczonych na Tor Blogu udostępniam na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Poland.

    Grafiki i ilustracje mojego autorstwa znajdujące się na Tor Blogu także udostępniam na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 2.5 Poland.

    Jeśli nie zaznaczono inaczej, kod JavaScript wykorzystywany na Tor Blogu jest mojego autorstwa i udostępniam go na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 2.5 Poland.

    Nie objęte wolną licencją

    Kod HTML Tor Bloga, a także jego layout oraz design graficzny są moją własnością. Wszelkie prawa zastrzeżone.

    Grafiki i ilustracje nie mojego autorstwa znajdujące się na Tor Blogu stanowią własność swych właścicieli i zostały użyte w oparciu o zasadę dozwolonego użytku (fair use) lub zgodnie z zasadami licencji, na jakich zostały udostępnione przez autora bądź autorów. Do grafik tych zaliczają się między innymi: logotypy Wikinews (© & ™ Wikimedia Foundation, Inc.); logotypy i buttony W3C (© & ™ World Wide Web Consortium) logotyp Technocrati (© & ™ Technocrati, Inc.).

    Pytania

    Wszelkie pytania dotyczące praw autorskich i licencji w odniesieniu do Tor Bloga należy kierować pod mój adres e-mailowy.

    Łukasz „TOR” Garczewski

    Lasciate ogni speranza, voi ch’entrate.

    Z pomysłem rozpoczęcia własnego bloga walczyłem już od dłuższego czasu. Przyjaciele i znajomi, a więc przyszli czytelnicy tegoż tworu, różnie sie do owego pomysłu odnosili: równie wiele było żartobliwych oskarżeń od ekshibicjonizm, co życzeń „miłego blogowania”. W końcu jednak projekt ruszył z miejsca i, o ile nie okaże się (tak jak się to działo w przypadku wielu innych moich pomysłów), że był to jedynie słomiany zapał, powinien się on powoli rozwijać.

    Do pisania siadam z pewną wizją i pomysłem na to, jak miałby efekt końcowy owego pisania wyglądać. Założyłem na wstępie, iż nie będę tu pisał o sprawach osobistych. Nie mam pojęcia jak długo uda mi się przy tym postanowieniu wytrwać, ale będę się starał.

    No dobrze, ale skoro nie będzie narzekania na ból istnienia, to co właściwie będzie? Przemyślenia, poglądy i komentarze. Ale ponieważ polityka niezbyt mnie interesuje, śmierć papieża przebrzmiała, a telewizji staram się nie oglądać, komentować będę to co widzę własnymi oczyma, nie za pośrednictwem szklanego ekranu.

    Ci, którzy znają mnie dość dobrze, wiedzą, że kocham systematyzacje. I tutaj również jej nie zabraknie. Narazie poukładałem sobie wszystko w trzy kategorie:

    Refleksje: Czasem człowiek (czytaj: ja) usłyszy lub zobaczy coś na ulicy, a potem przez tydzień myśli o tym wydarzeniu… Teksty należące do tej kategorii najprawdopodobniej stanowić będą znakomitą większość całości.

    Wędrówki: Prowadzę raczej osiadły tryb życia, ale od czasu do czasu udaje mi się wyrwać i wyjechać gdzieś w (mniej lub bardziej) nie-znane. Podczas takich wypraw przeważnie przydaża mi się cała masa sytuacji z gatunku tych, o których później opowiada się przy piwie. Polecam zaopatrzenie się w puszke piwa przed rozpoczęciem czytania wpisów z tej kategorii.

    Recenzje spóźnione: Moja lista lektur jest długa i zakurzona. Rzadko jestem na bieżąco i niezbyt często czytam nowości. We wpisach należących do tej kategorii postaram się przedstawić Wam ksiązki, które wydały mi się wyjątkowo godne (lub wyjątkowo niegodne) przeczytania.

    Na koniec powiem jeszcze tylko, że notki pojawiać się będą raczej nieregularnie, to znaczy wtedy, kiedy znajdę coś wartego opisania.

    Miłej lektury… wkrótce.


    • RSS